Józef Rivoli (ur. 3 października 1838 roku w Nowej Wsi koło Swarzędza, zm. 16 lutego 1926 roku w Poznaniu) – nestor polskiego leśnictwa.

Urodził się w rodzinie właściciela ziemskiego i nadleśniczego Józefa i Anieli z Piechockich. W latach 1848–1857 uczęszczał do gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu. W latach 1860–1862 studiował w Tharandt koło Drezna na akademii leśnej. Po jej ukończeniu został nadleśniczym w lasach kórnickich.

Po zniesieniu sekwestru na dobra kórnickie, Jan Działyński udzielił mu pełnomocnictwa na prowadzenie swojego majątku. Funkcję tę pełnił do 1876 roku. W tym czasie Rivoli rozwinął działalność społeczną i naukowo-dydaktyczną. W 1867 roku został przewodniczącym Wydziału Leśnego Centralnego Towarzystwa Gospodarczego. W latach 1873–1875 był wykładowcą w Wyższej Szkole Rolniczej im. Haliny w Żabikowie. Po przeniesieniu się do Poznania, w latach 1876–1877, wydawał własnym kosztem "Przegląd Leśniczy". Od 1878 roku zajmował się urządzaniem gospodarstw leśnych w Wielkopolsce, Galicji i Królestwie Polskim.

W latach 1887–1918 mieszkał w swoim folwarku w Głuszynie, gdzie zajmował się rolnictwem, działał na Wydziale Leśnym Centralnego Towarzystwa Gospodarczego.

W 1919 roku brał udział w komitecie organizacyjnym Wszechnicy Piastowskiej w Poznaniu organizując sekcję leśną Wydziału Rolniczo-Leśnego Uniwersytetu Poznańskiego. W tym roku został powołany na Katedrę Leśnictwa. W roku akademickim 1919/20 był pierwszym prodziekanem Wydziału Rolniczo-Leśnego Uniwersytetu Poznańskiego. W roku 1923 otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Poznańskiego. Dwa lata później przeszedł na emeryturę. Zmarł 16 lutego 1926 roku. Obecnie jest pochowany na cmentarzu parafii św. Jana Vianneya.

Józef Rivoli jest patronem ulic w Luboniu i Swarzędzu.

 

Publikacje:

 

  • O wpływie lasu na temperaturę dolnych warstw powietrza, rok 1869
  •  Badania nad wpływem klimatu na wzrost niektórych drzew europejskich, rok 1921
  •  Ogólny zarys geografii leśnictwa, rok 1925

 

Źródło: Wikipedia

 

Więcej informacji --> ROLNICZY MAGAZYN ELEKTRONICZNY

 

 

 

 

 

 

Pan Florian Fiedler, śmiało można powiedzieć człowiek renesansu. Jedyny wśród nas.

Z zawodu pedagog - wychowawca wielu pokoleń młodzieży, mistrz stolarski i mistrz rzemiosła artystycznego – intarsji, z zamiłowania historyk, regionalista, z postawy patriota i wielki społecznik. W latach 1964 - 1996 był nauczycielem w Zasadniczej Szkole Zawodowej w Swarzędzu, a w latach 1994-1998 radnym Rady Miejskiej w Swarzędzu.

Był przykładem niezwykłej pracowitości, osobą kreatywną i dynamiczną, której działalność znacznie przekraczała zakresy zawodowych obowiązków.

Pan Florian Fiedler od początku swojej pracy społecznej i zawodowej służył mieszkańcom Swarzędza. Wielką pasją pana Floriana Fiedlera była działalność w Towarzystwie Miłośników Ziemi Swarzędzkiej. W 2003 r. powołał do życia Klub Swarzędzan, którego hasło brzmiało: "ocalenie od zapomnienia i zniszczenia wszystkiego, co swarzędzkie". Pierwszym dużym przedsięwzięciem było przygotowanie Wieczoru Wspomnień o Powstańcach Wielkopolskich ze Swarzędza. Przy współpracy członków Klubu zgromadzone zostały unikalne dokumenty powstańcze, które zostały pokazane na wystawie zorganizowanej w świetlicy Cechu Stolarzy.

W 2007 roku pan Florian Fiedler przygotował także wystawę na temat historii Cechu Swarzędzkich Stolarzy, która stała się zaczynem do powstania portalu internetowego Wirtualne Muzeum Mebla.

Działalność pana Floriana Fiedlera w dziedzinie odkrywania tajemnic i zagadek historii naszej Gminy nie ma sobie równych. Prace badawcze nad tematami związanymi z Powstaniem Wielkopolskim, uwieńczone publikacjami zarówno w specjalistycznych jak i szeroko dostępnych wydawnictwach, doskonale promują nasze Miasto, budują jego wizerunek i tożsamość i co niezwykle cenne, integrują społeczność.

Trzeba podkreślić także fakt, że pan Florian Fiedler był pierwszym historykiem piszącym o historii Powstania Wielkopolskiego w Swarzędzu. Dzięki jego szczegółowej i dogłębnej wiedzy  mogliśmy wydać znakomity komiks o bohaterach Powstania Wielkopolskiego w Swarzędzu a także uczcić pamięć naszych przodków – dzieci swarzędzkich przeciwstawiających się germanizacji, skutecznie walczących o polski język w szkołach. Dzięki staraniom i uporowi pana Floriana Fiedlera postawiona została tablica upamiętniająca ten fakt.

W 2008 r. decyzją Rady Miejskiej Florian Fiedler otrzymał tytuł „Zasłużonego dla Miasta i Gminy Swarzędz”.

Z wielkim żalem żegnamy niezwykłego człowieka, niezwykłego Swarzędzanina!

Pamięć jest najlepszą formą oddania czci zmarłemu - Pana Floriana Fiedlera Swarzędz będzie pamiętał zawsze.

 

Źródło: www.swarzedz.pl

 

 

 

 

Autor: WITOLD GARBACZEWSKI

 

Sylwester Wendland urodził się 20 grudnia 1857 r. w Dębnie (obecnie gmina Nowe Miasto nad Wartą) z ojca Józefa i matki Cecylii z Ruszczyńskich. W gimnazjum, do którego uczęszczał w Ostrowie, zwany był „Mazurem”, gdyż już wtedy dał się poznać jako osoba niezwykle otwarta, wesoła i gotowa do niesienia pomocy. Kolejnym etapem edukacji były studia medyczne w Gryfii (obecnie miasto Greifswald w Meklemburgii- Pomorzu Przednim). Po ich ukończeniu osiadł w Swarzędzu jako „lekarz praktyczny”. Wzorem dla młodego medyka był jego wybitny kolega po fachu Karol Marcinkowski (1800-1846), dlatego Sylwester Wendland nie tylko udzielał się intensywnie na polu medycyny, ale szybko dał się poznać jako gorliwy orędownik polskości. Co ciekawe, potrafił w taki sposób zadbać o interesy narodowe, aby nie zrazić do siebie obywateli innych narodowości. Intensywnym działaniom doktora społeczeństwo polskie zawdzięcza wprowadzenie własnej reprezentacji do Rady Miejskiej Swarzędza, w której w 1900 r. zasiadało już czterech Polaków (z chwilą zjawienia się S. Wendlanda w Swarzędzu, najprawdopodobniej w 1888 r., nie było tam ani jednego). Co więcej – sam Wendland wybrany został kilkakrotnie prawie jednogłośnie przewodniczącym Rady Miejskiej („rzecz w naszych stosunkach komunalnych – jak skomentował ten fakt „Dziennik Poznański” – bardzo rzadka”). Stanowisko to przestał piastować na krótko przed swoją śmiercią, z chwilą wyprowadzki ze Swarzędza do Poznania. Na podkreślenie zasługują działania Sylwestra Wendlanda przy tworzeniu stowarzyszeń polskich w Swarzędzu. W 1894 r. założył Towarzystwo Przemysłowe (sam należał również do Towarzystwa Przemysłowego w Poznaniu) i był jego długoletnim prezesem. Z jego inicjatyw powstało również kółko włościańskie (rolnicze) dla gospodarzy z podswarzędzkich miejscowości. Sposobem na kultywowanie polskości było także aktywne włączanie się w organizację imprez patriotycznych.

W pamięć swarzędzan wryły się szczególnie barwne obchody 100. rocznicy Konstytucji 3 Maja i Insurekcji Kościuszkowskiej, w czasie których S. Wendland ujawnił wybitny talent krasomówczy. Jego sława, zarówno zdolnego medyka, jak i gorącego patrioty, dotarła do Poznania, gdzie szybko zdobył sobie w kręgach polskich powszechne poważanie. Jowialnego „Sylwę” często zapraszano na przyjęcia do poznańskich domów, gdzie najczęściej wchodził w rolę duszy towarzystwa. Działalność dra Wendlanda nie była jednak tolerowana przez wszystkich Niemców w Swarzędzu. Jawną wrogość wobec niego demonstrował Związek Kresów Wschodnich (Ostmarkenverein), czyli osławiona „Hakata”. Zaczęły się szykany. Sprowadzono do miasta niemieckiego doktora, któremu też powierzono tzw. kasy rządowe (finansujące np. szczepienia przeciwko ospie). Starosta powiatu Poznań-Wschód, dotknięty oskarżeniami Wendlanda o współpracę z hakatystami, wytoczył nawet Polakowi proces, co dopełniło czary goryczy. W drugiej połowie 1899 r. doktor postanowił wyprowadzić się z miasta. Zrezygnował z funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej (przejął ją kupiec Gustaw Lesser) i – żegnany nie tylko przez Polaków, ale także Żydów i niektórych Niemców – zamieszkał w Poznaniu. Jednak nie na długo. Podczas jednej z wykonywanych operacji chirurgicznych nabawił się zakażenia krwi. Umarł po pięciodniowej chorobie, w niedzielę 22 stycznia 1900 r. o godzinie 15.30, w wieku 43 lat, zostawiając młodą żonę i troje dzieci.

Pogrzeb Sylwestra Wendlanda odbył się 25 stycznia o godz. 10.00 na cmentarzu w Żerkowie koło Jarocina, gdzie mieszkali jego rodzice, a brat Ludwik pełnił funkcję proboszcza. Uroczystości zaczęły się jednak w Poznaniu, gdzie w środę, 24 stycznia, odbyła się eksportacja zwłok. Kondukt wyszedł z domu żałoby przy ul. Jezuickiej 1, idąc przez Stary Rynek, ul. Szeroką, Chwaliszewo, Ostrów i Śródkę do Bramy Warszawskiej, skąd trumna, zasypana wieńcami, udała się wozem w kierunku Swarzędza. Na czele postępował ksiądz kanonik Julian Echaust, który uczył S. Wendlanda religii w gimnazjum ostrowskim. W oczy rzucały się wieńce od Magistratu i Rady Miejskiej Swarzędza z napisem „Od przyjaciół”, a także wieńce rodzin swarzędzkich, zarówno polskich (m.in. Cabańscy, Mikołajewscy), jak i niemieckich (Kluge). Jeden z bardziej okazałych wieńców złożył także Heliodor Święcicki w imieniu Wydziału Lekarskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Warto zaznaczyć, że na ostatnim pożegnaniu doktora stawił się osobiście 85-letni Maksymilian Jackowski, patron Kółek Rolniczych. W Swarzędzu na spotkanie konduktu, który przy wjeździe do miasta zjawił się około godz. 19.00, wyszli w komplecie członkowie Magistratu i Rady Miejskiej. W miasteczku, z którym Sylwester Wendland związał praktycznie całą swoją karierę, sprawiono mu, jak donosiła prasa poznańska, „iście królewską uroczystość pożegnalną”. Mieszkańcy (również okolicznych miejscowości) tłumnie wylegli na ulice, zamknięto wszystkie żydowskie, niemieckie oraz polskie składy. Towarzystwa i bractwa z rozwiniętymi sztandarami potworzyły szpalery, mrok rozświetlały setki pochodni. Pochód przez całe miasto poprowadził ksiądz proboszcz Jan Dambek w towarzystwie księdza wikariusza Władysława Kilińskiego. Do wschodnich granic Swarzędza odprowadzały ciało S. Wendlanda nieprzebrane tłumy. Następnie konie skierowały się w kierunku Kostrzyna i Środy, kończąc ostatecznie swoją podróż w Żerkowie, gdzie odbyła się kolejna wspaniała uroczystość żałobna.

Doktor Sylwester Wendland – pomimo intensywnie prowadzonej działalności patriotycznej – był klasycznym reprezentantem tego swoistego „swarzędzkiego ducha”, przejawiającego się w harmonijnej koegzystencji kilku narodowości obok siebie, w poszanowaniu ich odrębności i łagodzeniu występujących pomiędzy nimi przeciwieństw. Należał on do tych polskich obywateli Swarzędza w okresie zaborów, którzy konsekwentnie i z uporem, a przy tym bez fajerwerków i spektakularnych akcji, wykonywali swoją misję, realizując pozytywistyczny ideał pracy u podstaw. Zasługi doktora dla miasta nie podlegają dyskusji. Dlatego jeśli zrodzi się kiedyś pomysł, aby patronów nowych swarzędzkich ulic szukać wśród lokalnych bohaterów, to właśnie Sylwester Wendland, jak sądzę, powinien znaleźć się w wąskiej grupie głównych kandydatów.

 

Źródło: Zeszyty Swarzędzkie 2010 

 

 

 

 

Stanisław Kirkor (ur. 13 lipca 1905 r. w Zasławiu na Wołyniu, zm. 11 lutego 1963 w Swarzędzu) – polski profesor weterynarii.

Studia na Wydziale Weterynaryjnym Uniwersytetu Warszawskiego ukończył w 1930 r. W 1937 r. uzyskał stopień doktora weterynarii w Akademii Medycyny Weterynaryjnej we Lwowie. 16 marca 1934 powołany został z rezerwy do służby czynnej, w stopniu podporucznika ze starszeństwem z 1 stycznia 1934 i 9 lokatą w korpusie oficerów weterynaryjnych, w grupie lekarzy, i przydzielony do 3 Pułku Szwoleżerów Mazowieckich w garnizonie Suwałki, na stanowisko lekarza weterynarii. W połowie 1934 przeniesiony został do 2 Pułku Ułanów Grochowskich stacjonującego w tym samym garnizonie i wyznaczony na stanowisko lekarza weterynarii. Od maja 1939 r. służył w stopniu kapitana w Ministerstwie Spraw Wojskowych.

W 1939 r. brał udział w kampanii wrześniowej, a następnie przedostał się do Rumunii. Z tego kraju trafił do Francji i brał udział w wojnie 1940 r. Za swoją służbę otrzymał francuskie odznaczenie "Croix de Guerre". Następnie przedostał do Szwajcarii, gdzie był internowany. Po zwolnieniu z obozu rozpoczął pracę w Zakładzie Badania Chorób Pszczół (Versuchsanstalt für Bienenkrankheiten) w Liebefeld (Szwajcaria), którym kierował prof. Otto Morgenthaler. W 1941 r. zmuszony był wrócić do Francji. Tam otrzymał stypendium i w Stacji Zoologicznej - jej dziale chorób pszczół – współpracował z prof. Paillot. Z Francji przedostał się do Anglii i tam jako spadochroniarz uległ wypadkowi. Po leczeniu współpracował z dr. Butlerem w Rothamsted Experimental Station. Z Wielkiej Brytanii powrócił do Polski w 1946 r., w stopniu majora.

Kirkor był organizatorem oraz kierownikiem Zakładu Chorób Pszczół Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Gorzowie Wielkopolskim. Placówka ta powstała w tym mieście 15 sierpnia 1946 r. Zakład Chorób Pszczół PIWet. w 1956 r. przeniesiono do Nowej Wsi (dzisiejszy Skansen Pszczelarski w Swarzędzu).

Kirkor habilitował się w 1947 r. w Lublinie, a w 1954 r. został profesorem nadzwyczajnym. Będąc kierownikiem zakładu w Swarzędzu prowadził jednocześnie wykłady na Wydziale Weterynaryjnym SGGW w Warszawie, podobne zajęcia miał również ze studentami Wydziału Weterynaryjnego w Lublinie.

Syntezą dorobku naukowego oraz doświadczenia profesora Kirkora jest obszerny podręcznik zatytułowany "Choroby pszczół" opublikowany w 1953 r. w Warszawie. Wcześniej był on współautorem napisanej w języku francuskim książki pt.: L’Abeille; anatomie, maladies, ennemies (1943).

W Swarzędzu Kirkor zorganizował park pszczelarski w Swarzędzu; wiele drzew rosnących na terenie zabytkowego skansenu pochodzi z okresu jego działalności. Był osobą, z którą liczono się na naukowej arenie międzynarodowej, gdyż był aktywny w Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt. W Polsce odznaczony został Złotym Krzyżem Zasługi.

Stanisław Kirkor, zmarły dnia 11 lutego 1963 r. w Swarzędzu, jest patronem ulic w Gorzowie Wielkopolskim i Swarzędzu. Jego grób znajduje się na cmentarzu w Poznaniu przy ul. Lutyckiej.

 

Źródło: Wikipedia

 

 

 

 

Dziennik poznański o Auguście Cieszkowskim - 17 marca 1894 roku (sobota)   strona 1

Dziennik poznański o Auguście Cieszkowskim -17 marca 1894 roku (sobota) strona 2                                                                                                                                                                              

 

 

Autor:  W. MIERZECKA

 

Filozof, polityk i rolnik

Urodził się 12 września 1814 r. w Suchej na Podlasiu w starej, zamożnej szlacheckiej rodzinie. Jego ojciec Paweł był znakomitym gospodarzem i znanym hodowcą koni. Matka, Zofia z Kickich, zmarła wcześnie. Ojciec otoczył go troskliwą opieką. Niejasna sytuacja polityczna na ziemiach polskich spowodowała, że wywiózł go do Włoch, gdzie opiekę nad nim objęła była wychowawczyni Zygmunta Krasińskiego, pani de la Haye. 
Po kilku latach wrócił do kraju i rozpoczął naukę w gimnazjum w Warszawie na Lesznie. Czynnie brał udział w powstaniu listopadowym. Przed upadkiem Warszawy ojciec, w obawie przed represjami, wywiózł go do Krakowa, gdzie w 1832 r. uzyskał świadectwo dojrzałości. 
W tym samym roku podjął studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po dwu latach przeniósł się na uniwersytet berliński. Było to dwa lata po śmierci Hegla, którego filozofia panowała tam niepodzielnie. Miała ona ogromny wpływ na młodego Polaka - do końca życia wyznawał jej zasady, a także rozwijał je w punktach niedostatecznie opracowanych przez Hegla.

W 1838 r. uzyskał stopień doktora i przez kilka lat podróżował po Europie. We Francji uczestniczył w posiedzeniach naukowych na Sorbonie i w College de France. Przysłuchiwał się posiedzeniom parlamentu, zwiedzał fabryki, różnego rodzaju przedsiębiorstwa, a w szczególności gospodarstwa rolne. Następnie wyruszył do Anglii, gdzie zwrócił uwagę na doniosłą rolę finansów i ich organizacji. Kolejnym etapem jego podróży były Włochy. tam poznał Zygmunta Krasińskiego, z którym połączyła go przyjaźń na całe życie. 
W 1840 r. wrócił do Królestwa i włączył się w życie społeczno-kulturalne Warszawy. Przyczynił się do założenia "Biblioteki Warszawskiej", gdzie w najbliższych latach opublikował wiele artykułów. Ze względów politycznych musiał opuścić Królestwo. W 1943 r. przeniósł się do Wierzenicy pod Poznaniem. 
Był człowiekiem niezmiernie wszechstronnym. Oprócz filozofii bliskiej jego sercu przez całe życie, interesował się problematyką rolną. Był kontynuatorem idei Stanisława Staszica upowszechniania własności wśród chłopów (1816 - Towarzystwo Rolnicze w Hrubieszowie; patrz: RME 2005, nr 9). Propagował system udziału w zyskach i dopuszczenia pracowników do współwłasności. Widział w tym zachętę do wydajniejszej pracy i podstawę do wszechstronnego rozwoju. W 1845 r. biorąc udział w Kongresie Rolniczym w Berlinie wysunął postulat udziału proletariatu wiejskiego w zyskach właściciela. 
Swoje idee usiłował realizować nie tylko w Wierzenicy, ale również w majątku, który nabył we Francji będąc pod wrażeniem przemian gospodarczych dokonujących się w tym kraju. Jego osiągnięcia zostały docenione przez Francuzów, czego wyrazem był jego wybór na Krajowy Kongres Rolniczy w Paryżu w 1847 r. 
Jednocześnie brał aktywny udział w życiu politycznym. W 1848 r. został wybrany posłem na sejm pruski. W tym samym roku współdziałał w założeniu Ligi Polskiej mającej za zadanie obronę sprawy polskiej. Niestety już rok później, na skutek zaostrzenia ustawy o stowarzyszeniach, Liga została rozwiązana. 
W sejmie walczył o sprawy polskie wierząc, że na tej drodze można osiągnąć ustępstwa.

Zupełnie odmiennego zdania był Zygmunt Krasiński, co wpłynęło na pewne ochłodzenie ich przyjaźni.

Do sejmu wybierany był wielokrotnie. W 1850 r. wraz z innymi posłami z Poznańskiego złożył mandat oprotestowując rewizję konstytucji i przekreślenie żądań Polaków. Po ponownym wybraniu podnosił potrzebę założenia uniwersytetu w Poznaniu - zabór pruski był dzielnicą szczególnie upośledzoną pod względem szkolnictwa, a szczególnie wyższego. Pierwszy okres jego pracy parlamentarnej trwał siedem lat - w kolejnych wyborach posłowie polscy nie uzyskali mandatów. W tym czasie wybił się na czoło frakcji polskiej nie tylko zdolnościami i wykształceniem, ale i pracowitością. 
W kolejnych latach nieco podróżował - był we Francji, odwiedził Zygmunta Krasińskiego. Wiosną 1857 r. ożenił się ze swoją stryjeczną siostrą, Heleną Cieszkowską. Miał z nią dwu synów. W tym samym roku współdziałał przy założeniu Poznańskiego Towarzystwa Nauk. Był jego prezesem przez trzy kadencje. Pracę parlamentarną rozpoczął ponownie w 1858 r. W dwa lata później został prezesem Koła Polskiego w sejmie. 
Bliska mu była problematyka rolnictwa - doceniał jego rolę i znaczenie pracujących w nim ludzi. Uważał, że edukacja rolnicza przyczynia się do poprawy ich sytuacji, a także stwarza możliwość obrony bytu narodowego. W swoich majątkach wprowadzał liczne udoskonalenia agrotechniczne zgodne ze światowymi trendami. Świadom postępu w rolnictwie zachodnioeuropejskim, starał się upowszechniać na ziemiach polskich nowe idee. Korespondował z europejskimi ośrodkami rolniczymi, wybitnymi działaczami polskimi, takimi jak Tytus Działyński, czy Hipolit Cegielski. Był aktywnym działaczem Rolniczego Towarzystwa Poznańsko-Szamotulskiego oraz Zarządu Centralnego Towarzystwa Gospodarczego. 
Ponieważ jego działania zmierzające do utworzenia szkoły wyższej przez władze nie przynosiły rezultatu, zobowiązał się w 1861 r. na posiedzeniu Koła Polskiego do utworzenia jej we własnych dobrach. W następnych latach zwiedził tego rodzaju zakłady we Francji, Anglii i Belgii. Dzięki jego nieustępliwym staraniom i nakładom finansowym w 1870 r. w Żabikowie, majątku, który przekazał na rzecz Centralnego Towarzystwa Gospodarczego, powstała szkoła rolnicza. Była to jedyna wyższa uczelniana ziemiach polskich pod zaborem pruskim. Dla upamiętnienia nieżyjącej już żony Cieszkowskiego otrzymała imię Haliny. 
Szkoła powstała wbrew intencjom władz, wyłącznie z prywatnej inicjatywy. Mimo że nie miała formalnych praw akademickich, realizowano w niej szeroki, nowoczesny program nauczania. Obejmował on przedmioty praktyczne, przyrodnicze podstawy produkcji roślinnej i zwierzęcej, przedmioty ekonomiczne i społeczne oraz podstawy przetwarzania surowców rolniczych. Nauczano też budownictwa, maszynoznawstwa, leśnictwa, ogrodnictwa, sadownictwa, warzywnictwa. Program w dużym stopniu zbliżony był do dzisiejszych programów nauczania w szkołach rolniczych. Realizowali go tak znakomici wykładowcy, jak Juliusz Au, Antoni Sempołowski, Szczęsny Kudelka, Józef Rivoli. Absolwenci szkoły byli wszechstronnie przygotowani do prowadzenia nowoczesnych gospodarstw rolniczych. 
Wskutek szykan rządowych szkoła została zamknięta w 1977 r. Stacja Doświadczalna przy szkole istniała do 1890 r., po czym jej zbiory i biblioteka zostały przekazane Studium Rolniczemu w Krakowie. W 1872 r. Cieszkowski przeniósł się na stałe do Poznania. Zmarł 12 marca 1894 r. Pochowany został w kościele parafialnym w Wierzenicy.

 

Źródło: www.cbr.edu.pl

 

 

 

 

 

 

logo

Odwiedza nas 19 gości oraz 0 użytkowników.


Copyright © 2013. All Rights Reserved.