Swarzędz w świetle najstarszych dokumentów z XIV i XV w.

AUTOR:PAWEŁ GŁUSZEK

 

 

 

Najstarsze źródła pisane, w których pojawia się nazwa „Swarzędz”, pochodzą z XIV i XV stulecia. Dokumenty te rzucają światło na początki dziejów Swarzędza. Mimo iż wyłania się z nich fragmentaryczny i niepełny obraz, to na dzień dzisiejszy nie dysponujemy źródłami, które przedstawiłyby kompletny wizerunek tej miejscowości i początków jej istnienia. Z tego też powodu XIV i XV-wieczne dokumenty, które zachowały się do dnia dzisiejszego, są bezcenne, jeśli idzie o próbę naszkicowania początków miasta.

W dotychczasowej literaturze przedmiotu kilkakrotnie podejmowano tematykę początków istnienia Swarzędza, opierając się przy tym na najstarszych źródłach pisanych. Czyniono to jednak zawsze w związku z opracowywanymi szerszymi tematami dotyczącymi historii tego miasta i regionu.

Podstawowym źródłem dla poznania najdawniejszych dziejów Swarzędza jest Kodeks Dyplomatyczny Wielkopolski. Niektóre dokumenty z niego pochodzące zawierają informacje dotyczące Swarzędza i jego mieszkańców.

Uzupełnieniem Kodeksu są wielkopolskie roty sądowe zawierające informacje dotyczące mieszkańców Swarzędza i dające wgląd w życie codzienne osady. Wzmianki na temat Swarzędza można też znaleźć w księgach sądowych ziemskich poznańskich.

Omawiając najdawniejsze dzieje Swarzędza, rozpocząć należy od szkicu dotyczącego środowiska naturalnego i warunków geograficznych, w których miejscowość ta w XIV i XV wieku funkcjonowała. Dotychczasowa literatura przedmiotu omawia te zagadnienia w sposób wyczerpujący, nie ma więc potrzeby do nich powracać. Warto jedynie zwrócić uwagę na bogatą w tym względzie literaturę.

Interesujące jest też pochodzenie nazwy „Swarzędz”. Po raz pierwszy w źródłach pisanych pojawia się ona w 1366 r. w brzmieniu „Swanrancz”. Na temat pochodzenia i znaczenia tej nazwy istnieje wiele hipotez, a nawet legend.

Zainteresowany czytelnik z pewnością dotrze do literatury dotyczącej etymologii nazwy „Swarzędz”. Nas interesują jednak dokumenty i to, co one „mówią” o Swarzędzu. Jak już wspomnieliśmy, po raz pierwszy istnienie Swarzędza poświadczone zostało w źródłach pisanych w 1366 r. Z 4 stycznia 1366 r. pochodzi dokument, na mocy którego dziedzic Swarzędza Tomisław sprzedaje biskupowi poznańskiemu Janowi i kapitule poznańskiej Borowy Młyn. Z dokumentu dowiadujemy się, że Borowy Młyn znajdował się na rzece Cybinie i został sprzedany wraz z brzegiem rzeki od miejsca zwanego Rudki aż do granic wsi Kobyle Pole, konkretnie do miejsca zwanego Wydor. Dziedzic Swarzędza za tę transakcję otrzymał od biskupa poznańskiego i kapituły poznańskiej 200 grzywien. Jak na ówczesne czasy była to spora suma. Biskup poznański Jan zobowiązał się również, iż wytyczy drogę do Borowego Młyna biegnącą przez las należący do Tomisława. Droga ta miała mieć szerokość dwóch wozów jadących w obu kierunkach. Prawdopodobnie była to droga wiodąca z Borowego Młyna do Śródki. Dziedzic Tomisław i jego brat Jan, dziedzic Gruszczyna, przyrzekli że w ciągu trzech lat wypełnią wszystkie zobowiązania wobec biskupa poznańskiego.

O znaczeniu Swarzędza w tym czasie świadczy fakt, iż wystawca dokumentu z 1380 r., dotyczącego fundacji i uposażenia altarii św. Bartłomieja i Jerzego w poznańskiej katedrze, dla określenia lokalizacji mniejszej i mało znanej miejscowości (wieś Gortatowo) posłużył się bardziej znaną osadą, czyli Swarzędzem. W dokumencie zapisano, że wieś Gortatowo znajdowała się (była położona) niedaleko Swarzędza. W tym wypadku Swarzędz stawał się punktem odniesienia, punktem orientacyjnym w regionie.

W dokumencie z 1366 r. jest mowa o drodze przebiegającej przez las należący do Tomisława. W tym momencie dotykamy niezwykle interesującego zagadnienia związanego z dziejami Swarzędza w tym czasie. Prawdopodobnie już na początku XV wieku przez Swarzędz przechodziły ważne szlaki komunikacyjne. Być może tędy przebiegał szlak handlowy z Poznania do Kostrzyna i dalej na wschód do Łęczycy, skąd drogi rozchodziły się na Mazowsze, Litwę i Ruś Włodzimiersko-Halicką. Szlak ten stanowił wówczas główne połączenie Wielkopolski z południową częścią Mazowsza i z Rusią. Po raz pierwszy w źródłach pisanych trakt ten wymieniono i opisano w mandacie Władysława Warneńczyka z 19 kwietnia 1444 r. do starosty generalnego wielkopolskiego Wojciecha Malskiego oraz do wszystkich organów prowincjonalnej władzy państwowej, m. in. do burgrabiów zamków i dozorców mostów oraz przewozów.

W dokumencie nadmieniano, iż mieszkańcy Poznania skarżą się, że gdy z towarami i w interesach udają się do Warszawy przez Słupcę, Kleczew, Kłodawę, Kutno i Łowicz, wówczas niektórzy mieszkańcy i dzierżawcy dóbr straszą kupców konfiskatą towarów i przymuszają ich, aby jeździli innymi drogami, po to, by móc ściągnąć z nich nadzwyczajne cła. Król zakazał takich praktyk. W XVI wieku trakt ten uległ pewnym zmianom, ale tylko na odcinku od Kostrzyna do Łęczycy. Na odcinku od Poznania do Kostrzyna pozostawał niezmieniony przez setki lat. Dokładny przebieg szlaku w XV wieku na tym odcinku wyglądał mniej więcej w następujący sposób: z Poznania droga wychodziła przez Bramę Wielką, przechodziła most na Warcie, wiodła przez Groblę Kapitulną, późniejsze Chwaliszewo, Ostrówek do mostu na Cybinie, potem przez Śródkę kierowała się na wschód przez Główną i Kobyle Pole, opodal Swarzędza i przez Jasień, Paczkowo dochodziła do Kostrzyna. Stąd droga wiodła przez Wrześnię, Słupcę, Strzałkowo do Kleczewa i dalej do Kłodawy, Kutna, Łowicza, Sochaczewa, przez Wolę i Błonie do Warszawy.

Trzeba też tutaj zaznaczyć, że nie był to jedyny szlak handlowy wiodący przez Swarzędz. Tą samą drogą, co do Warszawy i dalej na wschód, kierowali się kupcy zmierzający do Łęczycy i Lublina, do Lwowa i do Krakowa. W sumie więc, przez Swarzędz przebiegał ważny szlak handlowy prowadzący co najmniej w czterech kierunkach: na Warszawę, Lublin, Lwów i Kraków.

Większość historyków jest zdania, iż szlak handlowy z Poznania do Kostrzyna i dalej nie przechodził przez sam Swarzędz, ale w jego pobliżu. Argumentują to m. in. tym, że krótsza droga do Kostrzyna prowadziła bezpośrednio z Kobylego Pola do Jasina i omijała Swarzędz. Niektórzy autorzy twierdzą natomiast, że trakt do Kostrzyna przechodził jednak przez Swarzędz. Podają nawet jego dokładny przebieg przez tę miejscowość: wiódł on ze Śródki przez Komandorię do Zielińca (Borowy Młyn?) z pominięciem Kobylego Pola i dalej w pobliżu jeziora wchodził do Swarzędza dzisiejszą ulicą Strzelecką. Trakt wychodził na wschód do Kostrzyna dzisiejszymi ulicami Warszawską i Wrzesińską do wsi Jasin. Rozumowanie to oparte jest na analogii do czasów późniejszych (XVII-XVIII stulecie) i założeniu, że istniała w tym wypadku duża stabilność sieci drożnej.

Wydaje się, że jest jeszcze trzecia możliwość. Argumentem przemawiającym za tym, że przez Swarzędz lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie przebiegał szlak handlowy z Poznania do Kostrzyna, jest fakt, iż w Swarzędzu w 1419 r. istniała karczma. Dowiadujemy się o tym z dokumentu, będącego pozwem Mikołaja Szczodro, osadnika z Gruszczyna, przeciwko dziekanowi poznańskiemu. Spór dotyczył rzekomego zaboru przez dziekana krowy i żyta należących do Mikołaja. Nie o zatarg między dziekanem i Mikołajem tu jednak chodzi. O wiele bardziej interesująca jest lista świadków uczestniczących w tym procesie. Spośród sześciu świadków tylko jeden z nich posiadał określony w dokumencie zawód: „thabernator”, czyli karczmarz. Źródło jednoznacznie wskazuje tu na karczmarza Stanisława ze Swarzędza. W procesie uczestniczył jeszcze jeden świadek ze Swarzędza, Jakub Veliky, zapewne kmieć (chłop).

Dlaczego karczma i karczmarz są tak istotni i co mają wspólnego ze szlakiem handlowym? Otóż w średniowieczu karczmy najczęściej lokalizowane były w większych osadach, gdzie stanowiły miejsce spotkań okolicznej ludności i pełniły zarazem funkcje handlowe. Karczmy sytuowano najczęściej na traktach handlowych lub w ich bezpośrednim pobliżu. Kupcy i podróżnicy mogli w nich odpocząć, spożyć posiłek lub przenocować. W ich sąsiedztwie mogły też znajdować się warsztaty cieśli, kowali, szewców i krawców obsługujących podróżnych.

Jeśli zatem w Swarzędzu w 1419 r. istniała karczma, to należy przyjąć, iż przebiegał tędy szlak handlowy. Czy przechodził on bezpośrednio przez osadę, czy też w jej pobliżu, tego nie wiemy. Według nas możliwa była sytuacja, w której szlak handlowy z Poznania do Kostrzyna przebiegał nieopodal osady Swarzędz, w odległości kilkuset metrów od domostw chłopskich. Karczma mogła znajdować się we wsi lub przy drodze przebiegającej w pobliżu zabudowań wiejskich. Powodowało to, że podróżnicy oraz kupcy często i chętnie się w niej zatrzymywali. Po odpoczynku i zaspokojeniu swoich potrzeb wracali na szlak i kontynuowali podróż.

Kolejnym problemem badawczym związanym z początkami Swarzędza jest zagadnienie funkcjonowania kościoła parafialnego w tej miejscowości. Wciąż bowiem brak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, kiedy powstała parafia w Swarzędzu. Prawdopodobnie nie uda się ustalić dokładnej daty jej powstania, ale warto raz jeszcze przyjrzeć się temu zagadnieniu.

Na podstawie dokumentu z 8 maja 1377 r. możemy stwierdzić, że w tym czasie w Swarzędzu istniał kościół parafialny. Z tekstu źródłowego wynika, iż dziedzic Swarzędza Wincenty zamierza sprzedać dobra swarzędzkie i oświadcza, że posiada 2/3, a Dersko z Łowęcina 1/3 patronatu kościoła parafialnego w Swarzędzu.

Kiedy powstała parafia pod wezwaniem św. Marcina w Swarzędzu, tego precyzyjnie nie sposób ustalić. Przyjmuje się, że jej początki wyprzedzają w czasie powstanie parafii w Borówku (Borowie?) pod Czempiniem, parafii w Czaczu i parafii w Bojanowie Starym. Najstarszą spośród nich była parafia Borówko (Borowo?). Wspomina o niej dokument z 31 stycznia 1298 r. Parafia ta została w 1460 r. połączona z Czempiniem. Pleban w Czaczu wymieniony jest po raz pierwszy w 1401 r., ale parafia jest z pewnością starsza.

Wzmianki o parafii w Bojanowie Starym pojawiają się w 1389 r. Dodatkowym argumentem na to, że parafia w Swarzędzu jest starsza niż wymienione powyżej parafie, jest to, iż plebani swarzędzcy z nadania biskupiego mieli prawo poboru dziesięcin kmiecych w tych miejscowościach i prawo to obowiązywało jeszcze na początku XVI wieku.

Można zatem wnioskować, że kościół parafialny w Swarzędzu istniał już w XIII wieku, przed 1298 r., mimo iż pierwszy dokument o nim zachował się dopiero z 1377 r. Kiedy jednak powstała parafia w Swarzędzu, tego dokładnie nie wiadomo. Niektórzy badacze uważają, że parafia mogła istnieć już w XII wieku. Nie wydaje nam się to jednak możliwe. Brak jest dowodów na poparcie tej tezy. Według nas powstanie kościoła parafialnego w Swarzędzu należy sytuować przed 1298 r., co najwyżej w II połowie XIII wieku.

Niezwykle interesującym zagadnieniem związanym z dziejami Swarzędza jest też funkcjonowanie w tej miejscowości prawa niemieckiego. Sprawą otwartą pozostaje kwestia od kiedy Swarzędz zaczął posługiwać się prawem niemieckim? Przyjrzyjmy się bliżej tej kwestii.

 


 

Pierwsza wzmianka w źródłach pisanych wskazująca na istnienie w Swarzędzu prawa niemieckiego pochodzi z 21 stycznia 1397 r. Wtedy to Mikołaj ze Srebrnej Góry (na Pałukach) sprzedał za trzydzieści grzywien roczny czynsz z posiadłości Srebrna Góra, Swarzędz i Gruszczyn altarzyście katedry poznańskiej Mikołajowi Pamerowi . W dokumencie wymienione są wszystkie pożytki, jakie wchodziły w skład czynszów z tych wsi, w tym sołectwa.

Istnienie w tym czasie w Swarzędzu prawa niemieckiego poświadczają również zapisy źródłowe z lat 1407-1414. Z kolei pierwszym dokumentem, który mówi o sołectwie („scultetia”) w Swarzędzu jest dokument z 1414 r.

Funkcjonowanie w Swarzędzu prawa niemieckiego można jednak przesunąć bardziej w głąb, do XIV stulecia. Oto bowiem znajdujemy dokument z 1366 r., na podstawie którego pośrednio możemy wnioskować, iż w Swarzędzu posługiwano się już wówczas prawem niemieckim, a wieś posiadała sołtysa. 28 kwietnia 1366 r. Mikołaj zwany Poppo, komandor braci maltańskich w Poznaniu, odnawia Stanisławowi zwanemu Swank przywilej posiadania sołectwa we wsi Rabowice. Dla nas najbardziej interesujący są świadkowie tego aktu. Są to: sołtys Stanico ze wsi Szewce, Tomasz sołtys Taniborza, Voico sołtys Zalasewa, Woisław sołtys Gruszczyna, Jan sołtys Gortatowa i sołtys Michał z Jankowa.

Wymienione w dokumencie miejscowości znajdowały się w najbliższym sąsiedztwie Swarzędza, a część z nich wchodziła w skład parafii swarzędzkiej.

Były to osady mniejsze od ówczesnego Swarzędza, a mimo to posiadały sołtysów.

Istnienie sołectwa w tych miejscowościach wskazuje, iż istniało w nich prawo niemieckie. Jeśli więc osady te funkcjonowały na prawie niemieckim, to Swarzędz, będący siedzibą kościoła parafialnego, jako osada co najmniej o tej samej, jeśli nie wyższej randze, musiał również posługiwać się prawem niemieckim.

Zapewne więc około 1366 r. w Swarzędzu był już sołtys. Dlaczego nie figurował jako świadek pod dokumentem Mikołaja Poppo, tego nie wiemy.

Z pomocą w ustaleniu czasu, od kiedy Swarzędz posługiwał się prawem niemieckim, przychodzi statystyka. Badania przeprowadzone przez Z. Kędzierską wskazują, że w Wielkopolsce w XIII wieku lokowano na prawie niemieckim 64 osady, a tylko jedna z nich nie miała dokumentu lokacyjnego; w XIV wieku na 56 osad na prawie niemieckim – 34 nie posiadały dokumentów lokacyjnych, a w XV stuleciu na 106 osad tylko 2 posiadały dokumenty lokacyjne. Wynika z tego, że na początku wprowadzania prawa niemieckiego w Wielkopolsce starano się, aby lokowane na tym prawie miejscowości otrzymywały dokumenty lokacyjne. Wraz z upływem czasu, gdy prawo niemieckie upowszechniało się, a lokowanych wsi było coraz więcej, dokumenty lokacyjne spisywano coraz rzadziej. W XV wieku była to już praktyka bardzo rzadka.

W świetle tych danych, uwzględniając to, iż nie posiadamy dokumentu lokacyjnego dla Swarzędza, możemy przyjąć, że lokacja Swarzędza na prawie niemieckim przeprowadzona została prawdopodobnie w XIV wieku. Najbardziej prawdopodobna wydaje się połowa tego stulecia.

Kim zatem był pierwszy sołtys Swarzędza? Polakiem, czy Niemcem?

Szlachcicem, czy chłopem? Na ten temat nie mamy informacji. Możemy jedynie snuć przypuszczenia i stawiać hipotezy. O ich weryfikację będzie jednak bardzo trudno. Na podstawie badań przeprowadzonych przez Z. Kędzierską, wiemy iż w tym czasie w Wielkopolsce na 150 sołtysów 41 należało do szlachty (dobre uposażenie i niewielkie powinności sołtysów zachęcały zwłaszcza drobną i biedną szlachtę do zajmowania tego stanowiska); 34 to kmiecie (chłopi), a 1 to duchowny. O pozostałych 74 sołtysach nie wiadomo do jakiego stanu społecznego należeli.

Jeśli chodzi o przynależność narodową pierwszego sołtysa Swarzędza, to z dużym prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, iż był Polakiem. T. Tyc i Z. Kędzierska w swoich badaniach ustalili, że w XIII wieku wśród sołtysów w Wielkopolsce było bardzo wielu Polaków, a w XIV stuleciu stanowili oni większość (Niemcy zdarzali się tutaj tylko sporadycznie). W XV wieku w powiecie poznańskim żaden Niemiec nie był sołtysem.

Na zakończenie warto też zastanowić się nad tym, jak mógł wyglądać Swarzędz w XIV-XV wieku i kim byli jego mieszkańcy. Większość dokumentów nie wspomina o tych zagadnieniach, ale znajdują się wśród nich również takie, z których możemy dowiedzieć się, kim byli i jak żyli mieszkańcy Swarzędza. Są to informacje szczątkowe, ale bardzo interesujące. Poprzez analogie z innymi regionami kraju i miejscowościami możemy też spróbować naszkicować obraz ówczesnej osady Swarzędz, tego jak była zorganizowana i jak wyglądała.

Przyjmując, że Swarzędz posiadał w II połowie XIV wieku prawo niemieckie, możemy przypuszczać, iż osada została zorganizowana według zasad charakterystycznych dla tego typu regulacji. Miejscowość składała się zapewne z regularnych gospodarstw nadanych osadnikom najprawdopodobniej w dziedziczną dzierżawę. Jednostką wielkości takich gospodarstw był łan, nazywany chełmińskim lub flamandzkim. Jeden łan ziemi wynosił wówczas około 17 hektarów.

Jak duże były gospodarstwa w Swarzędzu, czy były wśród nich małe gospodarstwa jednołanowe lub jeszcze mniejsze, tego niestety nie wiemy. Wszyscy mieszkańcy płacili swojemu panu czynsz, a kościołowi za pośrednictwem pana dziesięcinę (10% plonu). Danina płacona była w pieniądzu i w naturze (zbożu). Ponadto, osadnicy byli zobowiązani do pewnych drobniejszych świadczeń na rzecz pana, np. dostarczaniu mu określonych ilości jaj i drobiu, świadczeniu usług transportowych itp. Po osiedleniu się na zagospodarowanie osadnicy mieli od kilku do kilkunastu lat tzw. „wolnizny”. Byłto czas, w którym nie płacono czynszu i nie wykonywano świadczeń na rzecz pana. Jego długość była uzależniona m. in. od jakości gruntów i wielkości ziemi przejętej pod uprawę. Jak długi był okres „wolnizny” dla Swarzędza lokowanego na prawie niemieckim, tego niestety nie wiemy.

Pierwszym znanym ze źródeł pisanych właścicielem Swarzędza był Tomisław. Występował on w dokumencie z 4 stycznia 1366 r., na mocy którego dziedzic Swarzędza, tenże Tomisław sprzedał biskupowi poznańskiemu Janowi i kapitule poznańskiej, Borowy Młyn. To, że Tomisław był panem Swarzędza, potwierdza dokument z 1370 r., w którym kilku dziedziców, w tym również Tomisław ze Swarzędza, zaświadczają, iż Otto wraz ze swym siostrzeńcem Świętkiem, kupili sołectwo w Lutówku od Lutka, sołtysa z Iłowa.

Prawdopodobnie Tomisław był przedstawicielem rodu Górków (herbu Łodzia). Z innych dokumentów wiemy, że w 1407 r. Swarzędz należał do Mikołaja Górki, a w 1477 r. był własnością Uriela Górki (1435-1498), kanclerza koronnego i biskupa poznańskiego. Reprezentantem pana we wsi był sołtys. Przewodniczył on sądowi ławniczemu zajmującemu się sprawami spornymi między chłopami. Posiadał też największe gospodarstwo, często o wielkości kilku łanów oraz 1/3 dochodów płynących z sądownictwa i cały lub częściowy udział w dochodach z karczmy.

Niestety, nie znamy z imienia żadnego sołtysa Swarzędza z XIV-XV wieku. Źródła pisane w tej sprawie milczą.

W uprawie ziemi stosowano zapewne tzw. trójpolówkę, czyli podział gruntów na trzy części, przeznaczone kolejno pod zboża ozime, jare i ugór (pastwisko). Do mieszkańców osady należały też okoliczne pastwiska, łąki, zarośla i lasy. Domy mieszkalne i zabudowania gospodarcze znajdowały się prawdopodobnie wzdłuż głównej drogi. W miejscowości znajdował się również kościół i karczma. Z XV-wiecznych źródeł pisanych znamy plebanów swarzędzkich. Pierwszym plebanem w Swarzędzu znanym z dokumentów był w 1417 r. Mikołaj syn Mikołaja Głęboczka (Głębocka?). Występował on jako świadek w dokumencie z 3 lipca 1430 r., na mocy którego biskup poznański nadawał wieś biskupią Biskupice w użytkowanie prepozytowi gnieźnieńskiemu Przedwojowi z Grądów. Rok później plebanem był już Jan, postać skądinąd niezwykle interesująca.

Wspominają o nim bowiem dokumenty z kolejnych lat. W 1428 r. tenże pleban Jan zostaje pozwany przez Mariana, wikarego z Niepruszewa. Kilka lat później, w 1433 r., z kolei Jan pozywa swojego kościelnego Marcina i oskarża go o kradzież z włamaniem na terenie kościoła. Wartość skradzionych rzeczy (odzieży i tkanin) pleban ocenił na 7 grzywien. Jakby tego było mało, plebana parafii swarzędzkiej widzimy przed sądem konsystorskim w 1434 r. Wówczas to sąd zobowiązał Swantochnę, wdowę po Stanisławie z Gowarzewa, do uiszczenia tytułem Mesznego trzech miar żyta i trzech miar owsa plebanowi Janowi ze Swarzędza. O Janie, plebanie ze Swarzędza mamy też informację z 1435 r. Został on wówczas plebanem w Ostrowie Wielkopolskim.

Z XV-wiecznych dokumentów wyłania się też postać wikarego swarzędzkiego.

W 1422 r. podczas procesu przeciwko sołtysowi z Uzarzewa, Jan Lowaczinsky prezentował swoich świadków. Wśród nich był wikary swarzędzki Wojciech. Świadczył on, iż Jan Lowaczinsky nigdy nie sprzedawał śladu (jednostka miary) ziemi.

Przy uprawie ziemi mieszkańcy Swarzędza posługiwali się zapewne takimi narzędziami jak: radło, pług, kosa, sierp i półkoska. Uprawiano żyto, pszenicę, owies, może też proso, grykę, groch, soczewicę i rzepę. Można przypuszczać, że w ogrodach przy domach mieszkalnych rosły jarzyny (kapusta, cebula), a w sadach drzewa owocowe (jabłonie, grusze, wiśnie, czereśnie). Mieszkańcy Swarzędza hodowali też zapewne konie i woły jako zwierzęta pociągowe oraz bydło (krowy), świnie i drób.

Jak już wspomniano, w Swarzędzu w tym czasie istniała karczma, a w jej pobliżu znajdowały się pewnie warsztaty rzemieślnicze, jak np. kowalski, ciesielski, szewski. W pobliżu osady znajdował się młyn (Borowy Młyn) oraz Jezioro Swarzędzkie, będące zapewne podstawą rozwiniętego rybołówstwa.

Kto zatem mieszkał w tym czasie w Swarzędzu? Przede wszystkim była to ludność wolna oraz tzw. „goście”. Główną grupą ludności wolnej byli kmiecie, czyli chłopi. Użytkowali oni ziemię wraz z domami i zabudowaniami gospodarskimi tytułem bezterminowej, dziedzicznej dzierżawy od pana feudalnego.

Obok nich najliczniejszą grupę stanowili zagrodnicy użytkujący drobne gospodarstwa, najczęściej położone poza polami uprawnymi należącymi do osady. Czasami pracowali też u sołtysa, zajmowali się drobnym rzemiosłem lub stanowili siłę najemną.

Dokumenty dotyczące Swarzędza kilkakrotnie wspominają o kmieciach (chłopach) mieszkających w osadzie. W 1419 r. komandor kawalerów maltańskich (kościoła św. Jana na Malcie w Poznaniu) procesował się z kmieciem Mikołajem Torasą ze Swarzędza, przedstawiając sześciu swoich świadków.

Być może Mikołaj był Niemcem. Wskazywać mogłoby na to jego niesłowiańskie imię: Nicolaus. Z kolei w dokumencie datowanym na ten sam rok, będącym pozwem Mikołaja Szczodro, osadnika z Gruszczyna, przeciwko dziekanowi poznańskiemu znajdujemy wśród świadków procesu kmiecia ze Swarzędza Jakuba Veliky. W 1420 r. przed sądem stanęła Alcyia z Jasina i sześciu powołanych przez nią świadków w sprawie przeciwko kmieciowi Szpakowi (Spakowi) ze Swarzędza. W księgach konsystorskich z 1477 r. znajduje się też zapis, z którego wynika, iż kanclerz koronny Uriel Górka, dziedzic Swarzędza, sprzedał kapitule poznańskiej 6 grzywien rocznego czynszu ze swojej wsi Swarzędz za sumę 72 grzywien półgroszy. Czynsz ten Uriel Górka oraz dwaj kmiecie ze Swarzędza, Stanisław Słowik i Mikołaj Płomień, zobowiązali się płacić kapitule pod groźbą kar kościelnych. Trudno jest natomiast ustalić wielkość ówczesnego Swarzędza. Nie wiadomo z ilu gospodarstw składała się osada, ilu miała mieszkańców. Można przyjąć, że nie było to więcej jak kilkadziesiąt osób.

W świetle najstarszych dokumentów z XIV i XV stulecia Swarzędz jawi się jako znaczna i ważna osada położona w pobliżu Poznania, nad Jeziorem Swarzędzkim, przy trakcie handlowym prowadzącym do Kostrzyna. Pierwszy znany dokument odnoszący się do Swarzędza pochodzi z 1366 r., co jednak wcale nie oznacza, że dopiero wtedy rozpoczyna się historia tej miejscowości.

O tym, że była to osada ważna, niejako nadrzędna w stosunku do mniejszych osad położonych w pobliżu, przekonuje nas dokument z 1380 r. O znaczeniu Swarzędza świadczy też fakt, iż prawdopodobnie w II połowie XIII wieku znajdował się tutaj kościół parafialny, a od początku XV wieku karczma związana ze szlakiem handlowym z Poznania do Kostrzyna. W połowie XIV wieku Swarzędz posiadał też prawo niemieckie i co za tym idzie sołtysa. Wszystko to pozwala twierdzić, że Swarzędz należał do ważniejszych miejscowości znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie Poznania. Miał też z pewnością duże znaczenie gospodarcze. Niestety, nie wiemy zbyt wiele na temat samej osady: o jej wyglądzie, liczbie mieszkańców czy liczbie gospodarstw. Tego najstarsze dokumenty z XIV i XV wieku nam nie przekazują, dlatego wiele kwestii dotyczących przeszłości Swarzędza, podobnie jak i w przypadku wielu osad średniowiecznych, nadal jest nierozwiązanych.

 

 

Źródło: Zeszyty swarzędzkie 2010

 

 

 

logo

Odwiedza nas 22 gości oraz 0 użytkowników.


Copyright © 2013. All Rights Reserved.