Szkolnictwo

Szkoła katolicka (ul. Zamkowa)

Zaraz po wojnach napoleońskich nie było w Swarzędzu żadnej szkoły katolickiej. Dopiero około 1820 r. poczyniono starania o jej założenie, opracowując plan jej budowy kosztem 416 talarów. Nadal jednak  planu tego nie zrealizowano. W 1830 r. magistrat razem z wójtostwem na terenie Swarzędza-Wsi zakupiły dom, który miał być dostosowany do potrzeb szkolnych. Jednakże w 1832 r. w związku z parcelowaniem folwarku swarzędzkiego na terenie wsi nabyto inna parcelę o wielkości 1 morgi i 3 prętów kwadratowych wraz z domem (czworakiem) za 350 talarów. Budynek ten dostosowano do potrzeb szkoły, którą też otwarto 3 listopada 1834 r. Szkoła ta zatem-podobnie jak kościół katolicki-nie znajdowała się na terenie miasta, lecz wsi. Dom nabyty wcześniej sprzedano w 1834 r.

Do szkoły tej należało około 300 dzieci z miasta i wsi Swarzędz oraz kilku wsi i osad sąsiednich m.in. z Nowego Młyna, Zieleńca, Nowej Wsi, Jasina, Zalasowa, Gruszczyna, Gorbatowa, Kruszeni i Łowęcina. Do szkoły zaczęło jednak uczęszczać tylko 178 dzieci. Jeszcze w 1832 r. podczas przygotowania budynku szkolnego powołano 12-osobowy dozór szkolny, na czele którego stał proboszcz Akoliński, a do którego należeli też burmistrz Swarzędza, młynarz Mateusz Wolniewicz z Zieleńca oraz 2 mieszczan ze Swarzędza i rolnicy ze wsi należących do obwodu szkolnego.

Kierownikiem szkoły został Jan Bammes, który otrzymywał rocznie 65 talarów. Utworzono też stanowisko drugiego nauczyciela, które jednak przez wiele lat nie było obsadzone. Budżet szkolny wynosił ogółem 118 talarów. W 1942 r. do szkoły katolickiej uczęszczało także kilku uczniów ewangelików, aby nauczyć się języka polskiego.

Około 1840 r. szkoła posiadała 3 morgi ziemi, 2 morgi łąki w Nowej Wsi oraz ogród wielkości 16 prętów kwadratowych.

W 1870 r. wydzierżawiono salę na drugą klasę w gościńcu Karola Zehera. Wtedy też z obwodu szkolnego odpadły wsie Gortatowo, Kruszenia, Łowęcin i Zalasewo, gdzie powstały własne szkoły. Na 180 dzieci  zobowiązanych do uczęszczania do szkoły katolickiej w Swarzędzu z obowiązku tego wywiązywało się tylko około 130 dzieci. W 1874 r. u kupca Brodnitza wynajęto salę na trzecią klasę.

Od 1870 r. ograniczano w szkole naukę języka polskiego.

W 1874 r. w ogrodzie należącym do kupca Marco założono plac sportowy. W 1879 r. utworzono również czwartą klasę.

Budynek szkolny wymagał remontów z względu na swój wiek. W 1876 r. dach słomiany na szkole wymieniono na papowy. Postanowiono wybudować nowy gmach szkolny. W tym celu w 1885 r. naprzeciw dotychczasowej szkoły zakupiono ziemię za 300 marek. W 1885 r. dyrekcja szkoły zmuszona była zamknąć 5 klasę, gdyż groziła zawaleniem. Z kolei w 1891 r. ogródek nauczycielski zamieniono na boisko szkolne. W 1893 r. stojący na gruncie przeznaczonym pod budowę nowej szkoły stary dom sprzedano za 233 marki celem rozbiórki  i w sierpniu 1895 r. rozpoczęto budowę nowej szkoły. Prace budowlane trwały przez rok i w dniu 12 października 1896 r. nowy 9-klasowy budynek szkolny oddano do użytku, rozpoczynając w nim naukę. Jest to budynek obecnej Szkoły Podstawowej nr 1. Do szkoły uczęszczało w tym okresie 455 uczniów, nauczycieli zaś było 6, w tym dwie kobiety, co było nowością w tej dziedzinie.

W 1905 r. szkołę podłączono do sieci wodociągowej. Rada szkolna składała się z 8 osób, a na jej czele stał burmistrz.

W 1906 r. w całej Wielkopolsce wybuchnął wielki strajk szkolny w związku wydarzeniami, które wcześniej w 1901 r. rozegrały się we Wrześni i jako protest wobec pruskich władz szkolnych, które usiłując zniemczyć dzieci polskie zmuszały je do uczenia się religii po niemiecku. Strajk nie ominął również Swarzędza. Rozpoczął się on w dniu 23 października 1906 r. i trwał do 20 czerwca 1907 r. Strajkowało dziennie od 50-120 dzieci, po kilka lub kilkanaście w poszczególnych klasach. Przyczyną było zmuszanie dzieci do modlenia się i uczenia religii po niemiecku. W momencie rozpoczęcia strajku inspektor szkolny Branderburger zarządził, aby w szkole postępowano w następujący sposób:

1). W imieniu klasy modlitwę ma odmawiać uczeń niemiecki lub nauczyciel

2). Strajkujące dzieci nie będą miały żadnej nauki religii, a za to więcej się będą uczyć języka niemieckiego, liczenia i historii

3). Młodzież ma być bez przerwy w szkole zajęta

4). Zamiast pozdrowienia katolickiego wprowadzono świeckie
5). Cieleśnie karać można było tylko uczniów źle się zachowujących i

6). Dzieci, które ukończą 14 rok życia, nie będą jeszcze zwolnione ze szkoły.

Należy dodać, że młodzież polska gromadziła się przy kościele św. Marcina i tam śpiewała pieśni. Z czasem jednak strajk wygasł, przeciągnął się jednak przez wiele miesięcy.

Zwiększała się nadal liczba uczniów, których w 1908 r. było 497, w 1914 r. 685, w 1918 r. 735. Liczba nauczycieli wzrosła do 9 w 1912 r., następnie spadła jednak podczas wojny do 7.

 

Szkoła ewangelicka

Bardzo niewiele informacji zachowało się o ewangelickiej szkole ludowej. Wiadomo, że szkoła ta istniała przez cały omawiany tu okres. Nowy budynek otrzymała w połowie XIXw., a przez pierwszą wojną światową rozpoczęto starania o nabycie gruntu pod nową szkołę, jednak z powodu wojny zamiaru tego nie zrealizowano. Do rady szkolnej należało w 1902 r. 9 osób, na czele z burmistrzem i pastorem, a wśród członków znajdowali się: właściciel folwarku Ludwik Hoffmeyer, budowniczy Robert Liefke, stolarz Józef Fietz oraz restaurator Ormianin Hermann Marco.

Budżet szkoły wzrósł z 9500 marek w 1907 r. do 14190 marek w 1910. i do 16114 marek w 1918 r. W 1908 r. założono na budynku piorunochron. Również nauczyciele szkoły ewangelickiej uczestniczyli w modernizacji zajęć, o czym świadczy np. udział w kursie rysunków czy wprowadzenie robót ręcznych.

 

Szkoła żydowska

Stosunkowo niewiele wiadomo o szkole ludowej dla dzieci żydowskich. Na początku XIX w. Szkoły tu nie było i nauczanie prowadziło 10 osób prywatnie. Uczyli oni głównie języków hebrajskiego i niemieckiego oraz Talmudu, a w pojedynczych przypadkach liczenia.

W 1824 r. uczono w ten sposób 190 dzieci na ich ogólną liczbę 332. W tymże roku otwarto w starym domu, zajmowanym dotąd przez rabina, szkołę z dwiema klasami. Uczyli w niej nauczyciele L. Bohm i M. Dazinger po 32 godziny tygodniowo, w tym także języka polskiego, geografii, historii, przyrody, matematyki i stylistyki. W ramach gminy żydowskiej istniały na tle szkoły spory o bliżej nieznanym tle, o czym świadczy np. zabranie 1827 r. klucza od szkoły przez pisarza gminy żydowskiej, który też nauczycieli do szkoły nie wpuścił. W 1837 r. gmina żydowska wybudowała nowy budynek dla swej szkoły. Od połowy  XIX w. Liczba ludności i dzieci żydowskich zaczęła się w Swarzędzu zmniejszać, stąd w 1848 r. było ich tylko 220. W szkole uczyło wtedy 3 nauczycieli. Ze względu na dalsze stałe zmniejszanie się liczy Żydów w 1899 r. obie dotychczasowe klasy szkolne połączono w jedną. Przed pierwszą wojną światową uczył tylko jeden nauczyciel, a uczniów było wtedy około 40.

 

Dokształcanie młodzieży

W zakresie szkolnictwa należy zaznaczyć, że organizowano również dokształcanie młodzieży. W larach 40-tych XIX w. Istniała w Swarzędzu szkoła niedzielna w okresie zimowym. Udział w nauce brało kilkunastu uczniów obu płci. Uczono czytania, liczenia pamięciowego i religii.

W 1857 r. postanowiono w Swarzędzu założyć szkołę dokształcającą dla uczniów rzemieślniczych poniżej 18 roku życia. Z powodu biedy i zbytniego obciążenia gminy miejskiej podatkami brakowało środków na utrzymanie tej szkoły. Szkołę utworzono dlatego dopiero w 1886 r. Było wtedy 46 uczniów, w tym 17 uczniów stolarstwa. Nauka odbywała się 3 razy w tygodniu i to w klasie I i II. Uczono głównie języka niemieckiego i rachunków. 
Szkoła rozwijała się, gdyż w 1897 r. istniały 4 klasy, w których uczono 3 razy w tygodniu po 2 godziny. Uczono również rysunku, co było ważną innowacją. Szkoła działała jeszcze przed pierwszą wojną światową.

W Swarzędzu istniała również na początku XX w. Wyższa szkoła dla chłopców i dziewcząt.

 

Ochronka miejska (przedszkole)

(…) trzeba odnotować istnienie ochronki (przedszkola), która działała od 1 maja 1925 r. Początkowo siedziba mieściła się przy ul. Dworcowej 15, a od 1933 r. w Strzelnicy. W 1930 r. ochronkę pod opieką PCK prowadziła Kazimiera Boińska, ponadto zatrudniano 2 siły pomocnicze i stróża. Do ochronki chodziło 87 dzieci. Koszt utrzymania wynosił ponad 3000 zł (2400 zł wypłacał Magistrat, a 859 zł rodzice). W 1933 r. ochronkę prowadziła Małgorzata Lubojańska. Liczba dzieci zmniejszyła się do 48 (26 chłopców i 22 dziewcząt). Magistrat miał trudności z utrzymaniem ochronki i zwrócił się o pomoc do starosty. Dwa lara później ochronkę przejął Związek Pracy Obywatelskiej Kobiet. W 1938 r. w ochronce było 66 dzieci (większość dzieci robotników lub bezrobotnych). Inicjatorką powołania ochronki były Leszczyńska i Staniewska. Prowadziły ją nauczycielki  Urbankówka i Pacyńska.

 

 

 

Źródło: „Dzieje Swarzędza. Monografia” Stanisław Nawrocki

 

 

 

 

Odwiedza nas 75 gości oraz 0 użytkowników.


Copyright © 2013. All Rights Reserved.